Minimalblog

Art. 1:  My name is Beta, Beta Tester!

20.02.2010 | autor: QDS

Tytuł zalatuje trochę Bondem, ale w sumie nie o samym Agencie „nula nula sedm” będzie. Co ma wspólnego beta tester, inżynier elektroniki, pucybut i minimalmac?

Ostatnio czytałem o pewnym inżynierze elektroniki, który z powodu słabego zdrowia musiał zrezygnować z wykonywania zawodu. Jak to mówi wąska grupa społeczna „Niefart Stefan”. Ale człowiek ten miał w sobie duszę wynalazcy i zaczął robić to, co go fascynowało - budować urządzenie, które przekazywałoby na odległość ruchome obrazy.

John Logie Baird, bo o nim mowa, skonstruował pierwszą kamerę telewizyjną z tarczą obrotową (wykonaną z kapelusza!) która skanowała obrazy i pozwalała padać światłu na komórkę światłoczułą. W komórce tej powstawał elektryczny sygnał transmitowany do odbiornika… wgłębiać się w to nie będziemy, bo w sumie, nie o tym… ale zaciekawił mnie jeden szczegół z dalszego rozwoju wypadków.

2 października 1925 roku Baird przesłał obraz telewizyjny z jednego krańca strychu na drugi. Pierwszym człowiekiem, który ukazał się na ekranie, był troszkę przestraszony młodzian z biura na niższym piętrze. Za udział w eksperymencie otrzymał od Johna pół korony.

Tak mnie naszło Panowie Gallowie… w każdym projekcie ważny jest beta tester, prawda? Choć my nie będziemy płacić w koronach :-) ale mamy wielką nadzieję, że wy drodzy zaproszeni goście, poświęcicie trochę czasu dla minimalmac. Soczyste owocki tej pracy będziemy zbierać wszyscy.

J.L. Baird stał się sławny. Niespełna 3 lata po pierwszych próbach na strychu, udało mu się przesłać transmisję obrazu przez Atlantyk. My oczywiście nie szukamy sławy, ale mamy żyłkę odkrywcy i lubimy tworzyć coś praktycznego. Mogę się założyć, że nasze twardulce makowe są pełne pomysłów, rozpoczętych projektów… podzielmy się tym co kreatywne. Testujmy śmiało dane nam nowe narzędzie w postaci tego forum.

Aha, miało być jeszcze o pucybucie, co nie? To proste - gdy Baird pracował nad swoim wynalazkiem, na swoje utrzymanie zarabiał jako pucybut. Jednym słowem ogromny szacunek dla gościa! Popatrzcie następnym razem w pralni chemicznej czy Pani odbierająca wasz garnitur nie pracuje nad jakimś przełomowym wynalazkiem :-)

Gawędził dla was.
QDS

skomentuj wpis na forum →