Minimalblog

Art. 4: Jak kupować Maka? Radnik jakich mało.

4.05.2010 | autor: QDS

Jeśli myślisz o kupnie maka jest to Radnik dla Ciebie. Jeśli już go masz, uznaj go jako Po-Radnik. :-)

Po ostatniej prezentacji nowych komputerów z linii laptopów, wielu z nas się zastanawia nad zakupem, lub choćby jest zalewany informacjami o nowych hiper maszynach.

1. Na czym opierać swoje decyzje?
Nasz punkt widzenia często kształtowany jest przez strony producentów, „niezależnych portali”, czy blogosfery.

Na stronie producenta jest delikatnie mówiąc mało obiektywnie opisany nowy produkt. O tym będzie troszkę dalej. Na portalach typu Macworld itp. mamy jeszcze większą papkę marketingową - w ostatnich 6 miesiącach zaznaczyłem sobie 2 wartościowe teksty z setek pojawiających się wpisów w RSS z tego źródła.

A co możemy powiedzieć o większości prywatnych blogach? Setki pojawiających się artykułów zaraz po premierze, to głównie przedruk i w najlepszym wypadku analiza danych dostępnych na stronie Apple.com lub Keynote z samej premiery. Łatwo wtedy o wpadki, których można by łatwo uniknąć. Jeśli są artykuły oparte o testy, to głównie trwają one krótki, czas gdzie nie można dobrze i obiektywnie opisać nowego sprzętu. Często opis nagina fascynacja nowym sprzętem, zauważmy, że opisy pojawiają się głównie kilka dni po zakupie - każdy chce opisać jak najszybciej nowy towar, chce “pomóc” podjąć decyzję niezdecydowanym-zainteresowanym. Na palcach jednej ręki można policzyć opisy programów, komputerów np. dwa miesiące po premierze - kto by o tym pisał, przecież temat nie jest już wtedy „hot”?

Proszę nie zrozumieć mnie źle - piszę większość blogów, nie wszystkie. Jako źródło informacji jest to najlepsze miejsce na ich zdobycie,  pomijając własne doświadczenia ze sprzętem. Bardzo sobie cenię dobrej, wysokiej jakości artykuły i opisy. Sam czytam z wielką przyjemnością np. rzetelne testy Pawła Dworniaka na makowcu. Cieszę się również widząc tendencję do opamiętywania się co niektórych i zwalnianie tempa w ilości, kierując się w stronę tekstów autorskich charakteryzujących się lepszą jakością.

Wracając do tematu. Czy warto na takich źródłach opierać swoje decyzje? Niekoniecznie, ale dobrze się zapoznać z godnymi zaufania źródłami i mieć przy okazji do nich dystans.

2. Co najważniejsze? Potrzeby i szczerość.
Nawet materiały szkoleniowe dla sprzedawców przygotowywane przez Apple, zaczynają się od punktu: „Poznaj potrzeby i realia klienta”. To prawda. Zadajmy sobie zatem pytania przed zakupem, nawet przed odwiedzeniem sklepu, czy aktualnej oferty Apple i… odpowiedzmy sobie na nie szczerze.

- Do czego będę go używał?
- Jak już dziś korzystam z komputera?
- Czy w komputerze liczy się dla nas np. wielkość ekranu czy mobilność?
- To nasz główny jedyny komputer, używać będziemy go w domu i w pracy?
- Z jakich programów korzystamy?
- Używamy napędu DVD?
- Nasza praca będzie opierać się o programy specjalistyczne typu projektowe, techniczne, graficzne, medyczne?

Im więcej pytań sobie zadamy, im szczerzej na nie odpowiemy, tym bardziej udany będzie to zakup.

W życiu zawsze jest tak, że zadowoleni jesteśmy najbardziej i co ważne najdłużej, jeśli kupujemy coś co odpowiada naszym potrzebom. Nie kupujmy z innych pobudek. Nie planujmy zmiany sprzętu bo, “już czas zmienić, aktualny ma 3 lata i obciach na całej lini”, “znajomy sobie teraz kupił”, (jeszcze lepsze “znajomy sobie teraz kupuje”). Nie po to nabywamy, bo tak wypada, nie po to aby dorównać lub przegonić znajomych. Są to pojęcia bardzo puste, zgubne i śmiesznie mylące.

Kupiłem ostatnio samochód, sąsiad mi mów, że też by taki chciał, bo fajny, a jego ma 20 lat i rdzę w promocji. Za chwilę podjadę pod sklep i stanę obok Porsche, którego fotel kierowcy kosztuje więcej niż mój cały samochód, spotkam się z wzrokiem politowania kierowcy tej fury i… Zawsze będzie ktoś kto ma lepszy sprzęt, nowszy, jak też i taki który ma mniej… to o niczym nie świadczy. Rozsądni ludzie kupują dla siebie, dla swoich potrzeb i możliwości finansowych. Niby to takie oczywiste, ale jak wiele w koło wystawnego życia i lanserstwa, prawda?

Dlaczego o tym piszę? Między innymi dlatego, że przez ostatnie kilka lat mogłem uświadomić sobie jak wielka jest fala kupowania czegoś co się nie wykorzysta, coś co ma świadczyć o naszym prestiżu, poziomie życia i skupiać zazdrosny wzrok osób postronnych. Tak ogólnie to 95% kupujących się tak zachowywało.

Mając już sprecyzowane potrzeby możemy przejść dalej. To był najtrudniejszy krok, przez wielu jak już wspomnieliśmy całkowicie pomijany, ale dalej już będzie „z górki”.

3. Co wybrać za specyfikację?
Jeśli znamy swoje potrzeby to… w większości specyfikacja nie będzie najważniejsza. Dlatego jest dopiero na trzecim miejscu.

Każdy dzisiejszy komputer Apple w większości nada się do wszystkich naszych zadań. Nie ma już podziału na wersje do domu, czy do pracy, profesjonalnej pracy. W studiach w Final Cut ludzie pracują z powodzeniem na pierwszych białych iMakach z CoreDuo, Apple Mini, jak i na MacBook Pro. Dla standardowych zastosowań, każda konfiguracja będzie odpowiednia. To właśnie dla nas, zwykłych zjadaczy chleba ten radnik.

Zauważyliście, że nawet sam Apple nie ma jak za bardzo przedstawiać szybkości swoich najnowszych maszyn?

rad1.tiff

Przy zachwalaniu nowych procesorów i grafiki pokazany jest MBP z kilkuletnią grą Need For Speed. Czy ktokolwiek z nas w nią gra?

Znakomita wydajność w najnowszych komputerach? Czym się tu pochwalić?

Na stronie wydajności nowych komputerów mamy wyniki w programach Motion, Modo, Aperture i Final Cut:

rad2.tiff

Co nam to daje?
Nawet większość klientów nie wie do czego jest Modo, lub Motion, a co dopiero je używa i odczwa 1,5x szybciej?
Przyznaję, że z tego zestawienia to możemy sobie patrzeć na Aperture, ale to przez to, że Apple zmienia target odbiorców tego programu i kieruje go do wszystkich nawet amatorów z lustrzankami.

Jeszcze to objaśnienie w odnośniku do. FCS: “Materiały zostały zakodowane z wykorzystaniem ustawień kompresora 3.5.2 H.264 for iPod Video 640x480 oraz Qmaster z maksymalną liczbą instancji dla każdego systemu”
To nie jest nawet średnia przyspieszenia przy większej ilości popularnie wykorzystywanych funkcji przez użytkownika. Tak więc niech nikt nie myśli, że Final Cut przyspiesza na tym sprzęcie o 1,5 raza :-)

Pomijam minutą milczenia kolejny wykres dotyczący szybkości grafiki:

rad3.tiff

Kto z nas gra w Ureal’a 6-letniego lub inne zabytki typu Quake 4? Do sprawdzenia wydajności to faktycznie się te silniki gier przydają, ale chodzi mi o codzienne użytkowanie komputera. Gry 3D na najnowszych maszynach Apple? Przecież rynek gier na jabłko praktycznie nie istnieje…

Co ciekawe, smaczku dodaje jeszcze porównanie tych testów i ochów-achów z drugą zakładką promującą nowe maszyny: „Dlaczego MacBook Pro?”
Nie ma ani słowa o programach, które tak pięknie wykorzystują nowe technikalia ich szybkość i wydajność. Mamy za to wzmiankę o fajnych funkcjach iPhoto, Mail, Safari, iChat, czy pakietu biurowego.

Tutaj możemy się podpisać obiema rękoma - to fakt, wyższość sprzętu apple to właśnie spójność, stabilność, przemyślany interfejs. Na ironię w tych wszystkich codziennych czynnościach nie będziemy odczuwać nowych kart graficznych czy procesora. Dlatego na początku wspomniałem, że specyfikacja to nie najważniejszy składnik nowego komputera. To nie sprawi, że będziemy w codziennej pracy myśleć “jakie to fajne”, o specyfikacji zapomnimy najprawdopodobniej zaraz po zakupie.

Co do dzisiejszych specyfikacji podobne wnioski wypływają z wielu innych publikacji w internecie - ostatnio np. w felietonie „Prawdziwy macuser” autorstwa S@ntee w Moim Jabłuszku z lutego tego roku.

4. Jakość wykonania
Osobiście skłaniam się do teorii, że właśnie jakość wykonania i zastosowane materiały dają nam najwięcej przyjemności w użytkowaniu (zaraz po dobrze działającym oprogramowaniu).

Świetna klawiatura w dzisiejszych makach, czy szklane touchpady to rzeczy które najczęściej dotykamy. Jak siadam do np. Toshiby czy HP poruszę kilka razy kursorem na ekranie dzięki touchpadowi - tandetnemu w dotyku i udziwnionemu w aktywne paski , to od razu mam wrażenie, że to tandetny, nie godny zaufania komputer. Nie poprawi już fakt duży dysk czy ilość ramu. Skrzypiąca klapa od laptopa, kilka światełek, włączników… ehh kiepska jakość łączy się z często z jeszcze gorszą ergonomią...

Zobaczmy, że biały MacBook od swojego brata metalowego różni się głównie jakością materiałów. Jeśli jakość się liczy, chcemy używać komputera przez kilka lat, proponuję zakup najtańszego modelu aluminiowego. Biały model jest świetnym wyborem, ale bardziej skłaniałbym się za poprzednim modelem (przed unibody).
Może to dziwić, ale oprócz wielkiego plusu jakim jest naprawa wady konstrukcyjnej pękających plastików oryginalnych obudów MacBooków to za bardzo Apple się nie wysilił w Unibody White. Usunął podczerwień do pilota - funkcja z której często pod telewizorem korzystam, spód wyłożył gumą, która się brudzi i bardzo brzydko wygląda (gorzej niż w poprzednim modelu porysowany plastik), o pomstę wzywa wykorzystanie “połyskliwego” plastiku na klawiaturze, gdzie mikrorysy pojawiają się już po dniu użytkowania, widać na nim ślady strasznie… że kartę graficzną ma lepszą? A poprzednia była nie wystarczająca do codziennej pracy?

Oprócz klawiatury, touchpada i obudowy warto zwrócić uwagę na ekran. Ponownie przed nami staje dylemat - jaka rozdzielczość. Co ciekawe nie jest to tak proste jak by się wydawało. Nie zawsze ekran z większą rozdzielczością będzie lepszy… paradoksalnie, prawie w każdym przypadku mniejsza rozdzielczość (tzn. standardowa) będzie wygodniejsza do pracy.

Dlaczego Apple do nowych 15” ładuje rozdzielczość 1440 na 900 pikseli, a nie 1680 x 1050?
Pewnie głownie dlatego, że ma ich dużo na stanie :-), ale fakt jest taki, że mniej oczy będą się męczyć na tej standardowej konfiguracji. Wpatrywanie się w wyższe rozdzielczości przy takich ekranach na dłuższą metę jest męczące.
Oczywiście filmy w magicznym Full HD będą wyglądać ekstra, ale praca codzienna z tekstem lub cyferkami w wyższych rozdzielczościach to lekka męczarnia…

5. Koszty po zakupie.
Pamiętaj, że kupno komputera nie kończy się na nim samym :-)
Bardzo często co nowy komputer to nowa przejściówka do TV lub rzutnika… Apple już o to zadba, aby kupić tylko jedną, jedyną białą pasującą. Etui dla komputera przenośnego lub torba, to rozsądny dodatkowy plan zakupowy.
Jeśli zmieniamy sprzęt z PC, pamiętać trzeba o kosztach przejścia na oprogramowanie z Win na Mac. Jest wielka sterta oprogramowania darmowego, ale jeśli chce się mieć dobry program, który „trzyma” poziom ergonomii Mac OS to trzeba za niego zapłacić... mniej lub więcej ale jednak. Nawet jeśli mamy już zbiór oprogramowania ze starszej maszyny np. Tigera czy Leoparda, musimy się liczyć, że trzeba będzie nasze ulubione oprogramowanie uaktualnić do możliwości naszego aktualnego systemu operacyjnego. Bo czy jest sens korzystać z kilkuletniego programu na najnowszej maszynie z 10.6? Najlepiej używać zoptymalizowanego oprogramowania.

Jeszcze jeden koszt warto rozważyć - płatne rozszerzenie gwarancyjne. AppleCare jest dostępne w naszym kraju, większość APR’ów oferuje również własne płatne programy ochrony serwisowej. Warto rozważyć czy nie lepiej zabrać low-end konfigurację z przedłużoną gwarancją na 3 lata, zamiast lepszej konfiguracji ze standardowym 1 rocznym serwisem. O konfiguracji zapomnimy po miesiącu od zakupu… a gwarancja zawsze się może przydać.
Co do serwisu i usług postaram się napisać coś więcej niebawem.

6. Kiedy kupić?
Często to pytanie przewija się przez fora internetowe… Zawsze będzie tak, że kupując jakiś produkt wyjdzie nowy, lepsiejszy. Z komputerami nie jest dziś tak łatwo i przewidywalne jak np. z ipodami. Jeśli planujesz zakup iPoda, pamiętaj że we wrześniu pokażą nowe, a starsze trochę stanieją. To samo można przyjąć z iphonem - premiery zawsze w czerwcu, towar trafi w zależności od kraju w miesiącach letnich do sklepów. Z komputerami od czasu anulowania styczniowego Keynote, nie jest już tak “kalendarzowo” choć ostatnio widać wprowadzanie nowości w okolicach października - listopada i marca - kwietnia. Z oprogramowaniem też jest już loteria - mam wrażenie, że iLife / iWork wydają przy okazji jak mają trochę więcej czasu między premierami związanymi z iPhoneOS… Tak więc kupować trzeba wtedy jak jest taka potrzeba. Jeśli mamy chcicę na nowości warto poczekać np. 30 dni od naszej decyzji, ochłonąć i na zimno podjąć decyzję.

Życzę miłych wyborów aby sprzęt wzmagał  efektywność w pracy, ułatwiał nasze życie i uprzyjemniał chwile w gronie rodziny.

skomentuj wpis na forum →