Art. 5: Panowanie nad własnym ogródkiem systemu RSS
7.05.2010 | autor: QDS
Jako osoby korzystające z sieci, wszystkim nam jest znana sprawa niewolnictwa informacyjnego.
Oczywiście nikt z nas nie chce być niewolnikiem tylko panem sytuacji. Chcemy aby narzędzia i informacja pracowała dla nas.
O czytnikach mogliśmy poczytać już w fajnym artykule Jak czytasz człowieku microusta na minimalblogu, gdzie szczerze nasz kolega na wstępie przyznał, że bardzo ciężko jest zapanować nad ilością nowych informacji i nie ma co się łudzić, że zmieniając program do RSS sytuacja zmieni się na lepsze.
Dziś chciałbym wspomnieć jak sprawić aby to narzędzie służyło dla nas, a nie my dla niego.

Przez lata ja również tonąłem w ilościach źródeł RSS. Piszę przez lata, bo RSS przypadł mi do gustu jak jeszcze raczkował, mało stron go wspierało i np. używałem go w Firefox 1.7 bodaj w 2004 roku. Bardzo podobała mi się idea tego wynalazku. Dziś nie wyobrażam sobie sprawnego przeglądania bez tego wynalazku.
W późniejszych czasach, nazwijmy je nowożytnych, używałem Vienny (po więcej informacji odsyłam ponownie do art. microusta) miałem ustawione katalogi tematyczne: czyli Apple, projektowanie, praca (co jak wiadomo ściśle była związana z kategorią apple) itp…. był to wielki krok do przodu w porównaniu z rozwiązaniem pierwotnym w przeglądarce.
Z doświadczenia powiem, że foldery tematyczne same w sobie nie zdają egzaminu jeśli chodzi o porządek i ład. Dobre rezultaty otrzymamy w innym ułożeniu folderów, posegregowane nie tematycznie ale wedle ważności i wagi informacji.
Jak się ma liczbę źródeł liczoną w setkach to wpisy rosną w ilościach zatrważających.
Dodatkowo ja mam jeszcze taką wielką przypadłość, że nie umiem dusić na guziczek „oznacz jako przeczytane”, bo zawsze mi się wydaje, że coś mnie ominęło.
Od jakiegoś roku praktykuję pakowanie w folderach w nowym systemie:
1. Oczy wistek - to zbiór źródeł które zawsze i wszędzie muszę przeczytać. To najlepsze blogi i informacje które są dla mnie ważne i wiem że potrzebne.
2. Jak mam czas - tu lądują blogi np. makowe które są średnie, bardzo często dublują informację, lub są mało profesjonalne, ale nadal często zdarzają się informacje warte uwagi.
3. Przyjaciele królika - miejsce gdzie lądują wpisy z blogów/portali moich znajomych, lub ludzi troszkę dalszych, ale z którymi mam osobisty kontakt. Tematyka bardzo różna, bo ludziska znam różne :-)
4. Agregaty śmierci - głównie portale które walą treścią jak z karabinu. Jeśli chodzi o tematy makowe ląduje tu np. Macworld. Jeśli urośnie liczba nie przeczytanych wiadomości w tym folderze nie boję się kliknąć w magiczną ikonkę „oznacz jako przeczytane”, bo wiem, że nic nie tracę... często te informację znajdę przedrukowane w polskiej blogosferze w folderze „2. Jak mam czas”
5. Wylęgarnia - tutaj trafiają nowe źródła, na które natrafiłem. Przez tydzień, dwa decyduję gdzie je przenieść... czy do folderu pierwszego, drugiego czy może zrezygnować i wywalić na zawsze. Trzeba pilnować aby za długo nie leżało źródełko w tej teczce bo wylęgarnia jest od tego aby przenieść gdzieś indziej i nie trzymać za dużo w niepewności kanałów.
6. Żal kastrować - to teczka, która jest, bo człowiek ma taką naturę kolekcjonerską, że nawet jak się nie przyda to coś trzyma i trzyma… U mnie lądują rzeczy które raz na rok mają coś ciekawego, i nie warto wywalać, a nie produkują za dużo śmieci aby zasługiwały na wieczny odpoczynek. Na przykład Steampunkowe wizje przerabianych komputerków tam trzymam, bo raz na jakiś czas ktoś pokaże coś ciekawego.
7. Elegant. - Zbieralnika ciąg dalszy - kolekcjonuję i zbieram różnego rodzaju ikonki - ja każdy folder w Finderze mam w innej ikonce :-)

Później już mam same foldery tematyczne, które są pełne sprawdzonych źródełek. Jak np. teczka o tematyce “minimalizm”
Oczywiście nazewnictwo folderów można dostosować pod siebie (ja lubię ciekawe i wyraziste, często tylko dla siebie znane tytuły, przecież to komputer osobisty
prawda?), ilość specjalnych folderów tematycznych również - niektórzy ze względu na różnego rodzaju wykonywany zawód sprawdzają informacje branżowe z różnych dziedzin. Może to być jeden folderek, może ich być kilka, ważne aby nie powodowały bałaganu i nie przejmowały głównych zadań jakie spełniają foldery od 1 do 6.
Ot cała moja tajemnica jak nie ugrzęznąć w gąszczu informacji.
System nie jest nowy, ani też nie jest mojego autorstwa, podpatrzyłem go gdzieś w sieci, dawno temu, przeczytałem, nie zastosowałem… później do tego wróciłem, doszlifowałem pod swój sposób używania internetu i sprawdza się znakomicie. Dodatkowo wspomagam się oznaczeniem we flagi (w google widać to jako gwiazdki) tematów do których jeszcze będę wracać.
Spróbujcie np. na miesiąc takiego systemu i zobaczcie czy nie będzie łatwiej nad informacją zapanować.
Oczywiście jeśli macie swoje spostrzeżenia i sposoby, zapraszam do dzielenia się nimi pod tym tekstem - minimalmac zostało stworzone do wzajemnego korzystania z doświadczenia.
Wierny fan RSS
QDS