Minimalblog

Przygoda? Logitech Control Center

autor: microust
22.04.2010

Swego czasu miałem sterowniki do producenta mojego gryzonia. Podczas przesiadki sprzętowej nie instalowałem ponownie, wobec wielu wrażeń jakoś wypadło mi to z głowy. Wczoraj postanowiłem sprawdzić aktualność sterowników i je zainstalować. Czemu?

Otóż Logitech MX1000 uzyskuje dostęp do kilku przydatnych rozwiązań dla bocznych klawiszy - jak choćbynawigacja po stronach (wstecz-przód) za pomocą kciuka czy przechodzenie między uruchomionymi aplikacjami (odpowiednik śmigła z tabulatorem). Bo przecież nie dla wskaźnika stanu baterii w oknie preferencji, skoro sam gryzoń ma trzy stopniową diodę powiadomienia o stanie naładowania. ;-)

image

Z racji wieku mojego gryzonia, odwiedziłem stronę firmową, skąd pobrałem najświeższe sterowniki w postaci Logitech Control Center w wersji 3.2 (ostatnia wersja na moim komputerze nie dorosła nawet do numeru 3). Instalacja przebiegła prawidłowo. Restart i sprawdzenie uprawnień. Voila chciałem już powiedzieć gdy nagle kursor niespodziewanie uciekł mi w narożnik ekranu.  Po chwili kolejny skok tym razem pod Dock. Nic, myślę sobie, pewnie jak to się zdarza koci włos znalazł się między soczewką a podłożem (o co przy dwóch sierściowcach w domu nie trudno). Dmuchnąłem i wróciłem do swoich zajęć. Powtarzalność skoków zaczęła się jednak mnożyć na tyle szybko, że postanowiłem zapytać wujka Gugiela w czym rzecz. Mądry po szkodzie, doczytałem że jest to znany (!) producentowi bug w najnowszej wersji sterowników dla OS X. Ręce mi opadły. Szukam dalej, jest - aby zlikwidować opisany problem, odinstaluj sterowniki i przywróć wersje 3.1. No dobrze, uninstaller leży w teczce Utilities więc nie było problemu. Tylko czy tak być powinno. Czy na serwerach producenta powinny być udostępniane paczki z błędami? I to w miesiąc od aktualizacji i ich raportowania przez użytkowników?


Przy okazji jednak przypomniał mi się kolejny feler. Sterowniki Logitecha mają paskudny zwyczaj psucia tabów w Safari. Wszystkie wyglądają jak aktywne - czyli są „na wierzchu”.

image

  źródło ilustracji


Doczytałem się kiedyś że odpowiedzialne jest za to rozszerzenie Gllims dla Safari.  A tu jednak nie. To znowu producent sterowników.
Całe szczęście rozwiązanie jest bardzo banalne - usunięcie następującego pliku:

/Library/ScriptingAddons/LCC Scroll Enhancer Loader.osax

 

i jest jak być powinno od początku.
Teraz tylko scrolowanie zdaje mi się zbyt wolne. ;-)

Pewnie uśmiechacie się pod nosem, ale dla mnie kwestia kciukowania była na tyle istotna (gdy już sobie o niej po raz kolejny przypomniałem), że warta kilkunastu minut spotkania z wujkiem Gugielem. Wiem że są alternatywne programy zarządzające gryzoniami oraz rozszerzające funkcje myszki - USB Overdrive ($20) czy SteerMouse (($20). Tylko że wolę wydać raz i nie dublować oprogramowania za które już wcześniej płaciłem producentowi urządzenia.