Minimalblog

Tu wszystko jest genialne!

autor: QDS
20.10.2010

Wspaniałe, pomysłowe, praktyczne, świetnie wykonane…
To nie będzie zwykły tekst, będzie to oda do stojaka!

Mój stojaczku, pamiętam kiedy pierwszy raz zobaczyłem wymuskane zdjęcia twe w sieci, kiedy urzekł mnie genialny pomysł na zniwelowanie doskwierającej jakże mocno wady mojej prawie 10 calowej tabliczki.

W czasie kiedy inni pisali ochy i achy na twój temat, publikowali setki zdjęć, ja płakałem, że w kraju mym nadbałtyckim nie jest mi dane cię posiąść.

Moje marzenia zostały zasłonięte innymi wynalazkami, które, jak się okazało, nie były tak trwałe, praktyczne i przemyślane.

Ponownie zacząłem widzieć w tobie jedyne światełko nadziei na poprawę!

Już czas zdradzić imię twe: Compass, ze szlacheckiego rodu: Mobile Stand for iPad.

Rodzice twoi mają ciekawe logo i dziwną nazwę “Dwanaście południe” w języku jankesów lepiej brzmiące jako Twelve South.

Przybyłaś do mnie z za wielkiej wody, w kartoniku z mylącym napisem “Boussole pour iPad”.

Już miesiąc lub dłużej jak pięknie służysz mej całej rodzinie. Utrzymujesz ślicznie iPada w pozycji prawie pionowej, w której wyśmienicie ogląda się zdjęcia, lub filmy.

4.jpg

3.jpg

Druga twa postawa jest jeszcze zacniejsza, pewnie niejeden amant opisał by ją  jako “półleżąc na stole”. Słowa nie opiszą tej radości. Przeglądanie internetu, pisanie maili, czy zwykła przyziemna praca w Pages lub Numbers jest całkiem innym doznaniem.

5.jpg

6.jpg

Co nie bez znaczenia, mogę cię zabrać wszędzie. Składasz się szybko jak… stoliczek z płytami kompaktowymi w latach dziewięćdziesiątych na pobliskim straganie w czasie nalotu policji! Rach, ciach i jesteś malutka.
Można zabrać cię do torby, a nawet do kieszeni.

Choć jesteś odporna na zadrapania, zawsze w komplecie pakują cię z podróżnym mięciutkim futerałem.

2.jpg

Stąpasz delikatnie po ziemi, dzięki malutkim gumeczkom jest to zarazem stabilne oparcie na każdej powierzchni.
Wykonana jesteś z ciężkiego porządnego matowego metalu. Lepszego materiału nikt nie mógł mieć dla ciebie.

Rzadko poddaję się takiemu zauroczeniu, ale wystarczy chwila obcowania nawet z opakowaniem twym aby zostać prawdziwym fanem 12 South!

Opakowanie niby zwykłe, ale okazuje się, że za akrylem kryje się ciekawe pudełeczko wyściełane czerwoną podkładką, na którym spokojnie czekasz na właściciela. Ale to nie koniec, uchylając tą podkładkę odkrywamy drugie dno pudełka w którym wita nas napis “thank you”. Miłe to i zacne posunięcie.

1.jpg

Okazuje się, że jest to część Owner’s Guide. Ale po co instrukcja do tak prostego urządzenia? - pomyślałem. Okazuje się, że głównie dla uchwycenia klimatu i wspaniałego poczucia humoru projektantów.

Zeskanowałem dla was drodzy czytelnicy część tej instrukcji. Zwróćcie uwagę na “12 ways to re-use this box”. Fenomenalne. Już teraz wiadomo dlaczego mają “12” w nazwie :-)

7.jpeg

Kilka takich dopracowanych szczegółów powoduje, że z jeszcze większą przyjemnością się tego używa.

Tak na poważnie, powiem szczerze, że bardzo mi doskwierał problem trzymania iPada przy oglądaniu filmów czy zdjęć. Żadna inna podstawka czy futerał nie rozwiązuje tego problemu tak sprawnie jak Compass. Dodatkowo dodaje takiej lekkości całej konstrukcji tabletu - w sumie to nie widać, że coś utrzymuje go w odpowiedniej pozycji. To jest jedna z tych rzeczy, która wygląda na zdjęciach fenomenalnie, patent jest ciekawy, ale dopiero jak samemu zabierze się go w ręce doceni się to w pełni!

Minimalny design w najlepszym wydaniu.