Swego czasu miałem sterowniki do producenta mojego gryzonia. Podczas przesiadki sprzętowej nie instalowałem ponownie, wobec wielu wrażeń jakoś wypadło mi to z głowy. Wczoraj postanowiłem sprawdzić aktualność sterowników i je zainstalować. Czemu?
Sterownik LCC jest bardzo wgryzający się w system i mało z nim zgodny - przerabiałem go w czasie Tigera, namęczyłem się z różnymi bugami podobnie jak ty. Myszki robią super, ale oprogramowanie troszkę jakby na siłę dla macintosha wypuszczają.