Forum

Na fali

 
QDS {439} 27 Maj 2010 13:05

A jednak…
ewakuacja jednak konieczna - w ciągu niespełna doby woda w pobliżu mojego domu podniosła się o metr…

Do Warty mam normalnie 600 metrów, od jakiegoś czasu mam metrów 50 :-)
Nie raz mieliśmy bliski kontakt z tą radosną rzeczką, ale wygląda na to, że w weekend bez zaproszenia zawita w naszym domku.

Ale, ale!
Od czego iPad 3G - będę was nękał postami gdziekolwiek będę!

Trzymajcie kciuki co by jednak ten czarny scenariusz nas nie dosięgnął...

Kątem OK’a

moksienciuk {123} 27 Maj 2010 13:24

Życzę powodzenia i trzymam kciuki, żeby wszystko się unormowało. Może porób jakieś zdjęcia, będzie bardziej multimedialnie.

DG {427} 27 Maj 2010 13:49

Trzymamy, trzymamy!

DG

microust {341} 27 Maj 2010 15:24

Trzymam i ja.

Mirdham {32} 27 Maj 2010 16:02

O kurcze… to ciekawy weekend się szykuje. Nie pozostaje nic innego niż zakup iŁódki ;)

moksienciuk {123} 27 Maj 2010 16:05

Są wodoodporne pokrowce na iPhone, ciekawe jak się sprawują.

QDS {439} 1 Cze 2010 12:15

Dzięki za trzymanie kciuków :-)
Serdecznie dziękuję za maile ze słowami otuchy i proponowaniem pomocy czy wsparcia!

Woda jest bardzo wysoko, cały czas podnosi się choć już bardzo powoli - centymetr na 3-4 godziny.
Zagrożenia falą już nie jest tak realne, podtopienia postępują, ale głównie przez przesiąkanie wałów i wybijanie wody gruntowej.

Porobiłem trochę zdjęć, przy okazji wam pokażę jak to wygląda…

Kątem OK’a

QDS {439} 29 Cze 2010 18:31

Obiecałem fotorelację z “Akcja powódź”.

Woda ostatecznie dała za wygraną, nadal oczywiście łąki wkoło mojej ulicy są podtopione, pewnie przez kolejny miesiąc będzie się wysuszać. Z radosnych nowin - od kilku tygodni czuję jak bym spał nad jeziorem - wieczorem koncert żabek jest ekstra :-)

Tak czy siak, brakowało kilkudziesięciu centymetrów aby woda zawitała w naszym domu, sąsiedzi na naszej ulicy nie mieli takiego szczęścia i musieli wypompowywać wodę z mieszkania. Na szczęście nie było tego dużo.

Poniżej kilka zdjęć.
Zdjęcie robione z nasypu kolejowego na pobliskie łąki przy domku:
1.jpg

Tam gdzie woda wysoka na 3 metry, bez wody grunt normalnie wygląda tak:
2.jpg

Pomyśleć, że często tam biegałem, a ostatnio z sąsiadami pływamy na pontonie..
3.jpg

Jeszcze 2 zdjęcia z tego miejsca jak nie ma wody (robione w tamtym roku przy okazji biegania z nike+)
4.jpg
. 5.jpg

Warta płynęła szerokością całego lasu:
6.jpg

Jak przy dobrej relacji telewizyjnej nie może zabraknąć “dramatycznych” obrazków z placu zabaw :-)
7.jpg

Wszyscy sąsiedzi (i sąsiadki) pracowali prawie tydzień nad wałami przeciwpowodziowymi - był pot, kawa i ciastka. Nie zrobiłem zdjęcia w czasie prac, bo nie było kiedy… ale musicie uwierzyć na słowo, że była imprezka na całego. Wynik zmagań sąsiedzkich wygląda tak:
8.jpg

9.jpg

Ogólnie wały dały radę, a moja córka ma w pobliżu na najbliższe lata zapewnione dostawy ładnego piaseczku do piaskownicy :-D

Pozdrawiam z pod poznańskiego kurortu wiejskiego gdzie gorące słońce, woda i… piasek (również we workach)

Kątem OK’a