QDS {439} 15 Lip 2010 16:10
|
Jak sobie radzicie z upałem?
Piwo z lodem, ciekły azot do herbaty?
Mi się szczerze nie chce nic robić w taką gorączkę, nawet nad morzem upał nie pozwala wypoczywać... w domu nie mogę znaleźć sobie miejsca, jedynie w basenie jest dobrze, ale nie wiem jak mrozić w nim wodę, bo po kilku godzinach słońce tak ją podgrzewa, że czuję się jak kurczak gotowany :-)
|
|
|
JSG {53} 15 Lip 2010 16:42
|
Człowiek to sobie jakoś poradzi, ale w moim komputerze klawisze prawie dymią...
Mój patent to jedna obrana cytryna, szczypta cukru lub łyżeczka miodu, blender, 2L wody i wio…. sieczkarnia w ruch. Potem do lodówki na nockę. Tak koło południa jeszcze trochę lodu do tego warto dorzucić.
Dobrze spisuje się też mrożona herbata. Ale ciepła jest lepsza- herbata powoduje zacieśnianie cząsteczek, w odróżnieniu od alkoholu który je rozszerza, dlatego herbata jest lepsza a kolor podobny do piwa.
|
|
|
QDS {439} 15 Lip 2010 17:42
|
JSG napisał(a):
Dobrze spisuje się też mrożona herbata. Ale ciepła jest lepsza- herbata powoduje zacieśnianie cząsteczek…
Czyli na upał lepsza gorąca? Działanie wtedy lepsze? Pewnie jak wypiję gorącą i zemdleję w ten upał to faktycznie ciało się schłodzi :-)
Ja praktykowałem w ostatnim czasie mrożoną herbatę, ale ostatnio częściej mrożona kawa - podwójne espresso z lodem - nie wiem czy zacieśnia cząsteczki jak herbatulec, ale pobudza do pracy i ochładza miło.
|
|
|
|
|
Panowie bo udaru dostanę i to nie od gorąca.
Herbata nie zacieśnia cząsteczek!
Alkohol rozszerza… ale naczynia krwionośne. Aczkolwiek jest to fakt przytaczany raczej w kontekście tracenia ciepła z organizmu, kiedy w zimie przestrzega się przez nadmiernym spożyciem alkoholu.
|
|
|
JSG {53} 15 Lip 2010 20:51
|
Blubert napisał(a): Panowie bo udaru dostanę i to nie od gorąca.
Herbata nie zacieśnia cząsteczek!
Alkohol rozszerza… ale naczynia krwionośne. Aczkolwiek jest to fakt przytaczany raczej w kontekście tracenia ciepła z organizmu, kiedy z zimie przestrzega się przez nadmiernym spożyciem alkoholu.
Ooooo tego określenia mi zabrakło “naczynia krwionośne”... czasem jak słowo czy nazwa wyparują z głowy to na amen. Pisząc odpowiedz poprzednim razem, byłem pewien że pamiętam jakąś wypowiedz pani doktór z radia czy telewizji, ale okazało się że nie pamiętam, jednak jako że wątek nie zbyt poważny to i odpowiedzi nie muszą być pełne naukowych tez…
Ciepła herbata działa, co by nie robiła. Robi się tak w krajach arabskich, nie dość że się owijają bawełną to jeszcze popijają herbatę i żyją tak sobie od… czasu wynalezienia herbaty :d
|
|
|
|
|
Prawda ... herbata działa. Widać ci kolesie na pustyni nie bez powodu ją z sobą wożą. Chociaż dziś w pracy była akcja robienia shakeów… poza chłodem jaki przyniósł napój, uzyskano masową zbiórkę w kuchni. Normalnie jakby jakieś święto było :)
|
|
|
DG {427} 15 Lip 2010 21:43
|
Mirdham napisał(a): Chociaż dziś w pracy była akcja robienia shakeów… poza chłodem jaki przyniósł napój, uzyskano masową zbiórkę w kuchni. Normalnie jakby jakieś święto było :)
Łoł, pozazdrościć takiej pracy! Mi tam nikt shaków nie podaje ;) Nawet pies nieco ociężały, drzemie całe dnie.
|
|
|
|
|
JSG
Wybacz to takie skrzywienie, zapewne też byś mnie poprawił gdybym popełnił jakąś omyłkę na przykład z dziedziny fotografii.
Nie jest moim zamiarem psucie lekkości wątku.
PS
Wydaje mi się, iż herbatę odkryto ;)
|
|
|
JSG {53} 15 Lip 2010 22:36
|
Blubert napisał(a): JSG
Wybacz to takie skrzywienie, zapewne też byś mnie poprawił gdybym popełnił jakąś omyłkę na przykład z dziedziny fotografii.
Nie jest moim zamiarem psucie lekkości wątku.
PS
Wydaje mi się, iż herbatę odkryto ;)
Zapewne odkryto herbatę jako roślinę, ale czy sposób przyrządzania się odkrywa czy wynajduje? Trudno odkryć w naturze suszoną i potem gotowaną herbatę, raczej trzeba wynaleźć najpierw gotowanie, potem trzeba by wynaleźć że takie suszone liście można ugotować i wypić w celach pobudzających.
Mam dzwne wrażenie że to jeden pies w przypadku spożycia tego na upał.
nie mam za złe sprostowania, w pełni rozumiem i wręcz jestem wdzięczny, wiesz jakie było by trudne życie bez określenia “naczynia krwionośne”...
Nie wiem czemu szejki kojarzą mi się jakoś bardzo z pewną sceną z pewnego filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=RKQ3LXHKB34
|
|
|
|
|
DG napisał(a):
Łoł, pozazdrościć takiej pracy! Mi tam nikt shaków nie podaje ;) Nawet pies nieco ociężały, drzemie całe dnie.
Hmm… moży był upał ale z tego co pamiętam składniki musiałem sobie z kumplem kupić, a koleżanka poprostu robiła kolejne porcje dla tych co się zrzucili ;) Ale przyznam było fajnie.
|
|
|
QDS {439} 22 Lip 2010 14:17
|
Polecam nasz aktualny wynalazek:
Siedzisz po szyję w basenie, z odległości 4 metrów ustawiasz na pełną moc karcher z końcówką płaską - wychodzi piękna zraszająca mgła.
Plusy oczywiście są - miło, wilgotno, orzeźwiający chłód, w takiej ilości rozpylonej wody komary nie latają :-)
Niestety minus jest taki, że ktoś to “działko wodne” musi trzymać (ktoś musi być Sprite, a ktoś pragnienie) i trochę burzy wieczorną ciszę pracujący Karcher..
|
|
|
JSG {53} 22 Lip 2010 14:51
|
QDS napisał(a): Polecam nasz aktualny wynalazek:
Siedzisz po szyję w basenie, z odległości 4 metrów ustawiasz na pełną moc karcher z końcówką płaską - wychodzi piękna zraszająca mgła.
Plusy oczywiście są - miło, wilgotno, orzeźwiający chłód, w takiej ilości rozpylonej wody komary nie latają :-)
Niestety minus jest taki, że ktoś to “działko wodne” musi trzymać (ktoś musi być Sprite, a ktoś pragnienie) i trochę burzy wieczorną ciszę pracujący Karcher..
EE trzy kantówki i pare gwoździ i masz statyw. Można zamiast gwoździ użyć sznurka i skręcić jak indjańskie tipi.
|
|
|
|
|
Najlepsza metoda to nagle ochłodzenie ;) - takie z jakim mamy dzisiaj do czynienia w Poznaniu. Jest 20 st. i raczej można teraz myśleć o czymś rozgrzewającym :)
Rzeczy nie są takimi, jakimi się wydają
|
|
|
QDS {439} 24 Lip 2010 11:23
|
Tak, teraz pewnie będzie padać 3 tygodnie non stop :-(
|
|
|
|
|
Pogoda znów daje popalić. Dobrym sposobem na schłodzenie i wygaszenie pragnienia jest napój odkryty przez jedyną (?) przedstawicielkę - DELT.
Napój na bazie natki pietruszki:
mały pęczek natki pietruszki (mięty, melisy)
opakowanie kostek lodu
3-4 łyżki cukru
1 obrana cytryna bez pestek
1/2 l niegazowanej wody mineralnej
Wszystko oprócz wody zmiksować na bardzo wysokich obrotach - na papkę. Dodać wodę i jeszcze krótko miksować.
Uwaga: Myślę, że jeśli ktoś nie ma miksera, który poradzi sobie z kostkami lodu, to wystarczy wodę mineralną dobrze schłodzić w lodówce.
Byłem zaskoczony efektem. Uwaga,nie przetrzymywać za długo w lodówce. ;)
|
|
|
|
|
Faktycznie znowu gorąco. My rodzinnie podjęliśmy drugą już próbę domowej produkcji kwasu chlebowego (efekt pierwszej no… nie był zadowalający ;). Z pobytu w Rosji zapamiętałem, że nic tak nie gasiło pragnienia jak ichni kwas sprzedawany z wielkich zbiorników ( z zachowaniem proporcji wygladających jak nasze szambiarki. Ale kwas był genialny w smaku i pragnienie gasił znakomicie. O efektach produkcji poinformuję (a jak będzie dobry to i przepis podam). :)
Rzeczy nie są takimi, jakimi się wydają
|