|
|
Witajcie,
nowiutkie trzy tomy.
Otwarte jedynie z folii, nie czytane, czyściutkie.
Oczywiście wydanie w konkretnej, twardej okładce.
Bodaj najlepszy polski przekład tłumaczenia Marii Skibniewskiej.
Leżą u mnie na półce już ho, ho czasu.
Sprzedam „za nie wiem ile”, lub zamienię na lektury szkolne do szkoły średniej.
Jak ktoś zainteresowany, proszę dać znać.


|
|
|
|
|
|
|
Jeszcze na Twojej półce stoją?
|
|
|
|
|
|
|
Tak, Panie. Grzecznie stoją.
|
|
|
|
|
|
|
QDS napisał(a):
Jak ktoś zainteresowany, proszę dać znać.
Daję. ;-)
|
|
|
|
|
|
|
A czemu nie czytane? :P
Przejąłbym książeczki, ale boję się że znowu będzie dwa tygodnie wyrwane z życiorysu, a na to sobie teraz nie mogę pozwolić.
Apple Certified Macintosh Technician
Apple Certified Support Professional
Apple Certified Pro - Aperture
|
|
|
|
|
|
|
Wlasnie @Nicomsw ma racje, czemu nie czytane? BTW Nikita, nie czyttales, jak zes Ty sie uchowal?
@QDS racja tlumaczenie Skibniewskeij najlepsze, chocaz w tym wydaniu Muzy sa poprawki, nie wszytskie udane. Poprzednie wydanie Czytelnika w miekkich okladkach bylo najlepsze. A ktos czytal tlumaczenie Łoznińskiego wydane przez Zysk? To byl koszmarek :P
Bastard Operator from Hell
|
|
|
|
|
|
|
Kto nie czytał? Oczywiście, że czytałem! I to kilka razy. Stąd strach, że znowu mi wytnie parę tygodni ;-)
Apple Certified Macintosh Technician
Apple Certified Support Professional
Apple Certified Pro - Aperture
|
|
|
|
|
|
|
Ok, Niko nie gniewaj sie ;) W nagrode dwa kompy do naprawy CI jutro wysle :D
Bastard Operator from Hell
|
|
|
|
|
|
|
Może być. Będzie drogo za karę :-P
Apple Certified Macintosh Technician
Apple Certified Support Professional
Apple Certified Pro - Aperture
|
|
|
|
|
|
|
@nicomsw - ten egzemplarz nie czytany, bo prędzej czytałem ten w miękkiej oprawie o której wspomniał MacBOTH. Nawet na maturze pisałem o dziełach Tolkiena, bo w średniej nie czytałem za dużo lektur :-) Najbardziej lubię w drugim tomie fragment ze starymi drzewami… miło się czytało.
Chciałem oddać komuś te książki, bo ja już czasu na takie rzeczy nie mam - za dużo książek w kolejce do przeczytania.
Nico chciałeś te książki? Trzeba było wpadać po grudniowym urlopie jak zapraszałem… a tak umówiłem się z microustem na wysyłkę jutro, tak więc temat praktycznie nie aktualny.
@MacBOFH - tłumaczenie Łozińskiego to jest te, które ma wszystkie nazwy własne przełożone na polski? Jeśli tak, to miałem z tym styczność - faktycznie porażka jakich mało..
|
|
|
|
|
|
|
QDS, a nie chcesz oddać do biblioteki? Nasza na przykład może Ci się zrewanżować jakąś inną pozycją.
|
|
|
|
|
|
|
@QDS Tolkien to pol mojej mlodosc. Slaski Klub Fantastyki, sekcja Tolkienowska. Dlugo bym mogl ;) Tak, o tym tłumaczeniu mówiłem. Pamietam ze Łozinski chacial mi zrobic “krzywde” za recenzje :P Zysk chyba nie wzowil tego dziela, szkoda.
Bastard Operator from Hell
|
|
|
|
|
|
|
DG napisał(a): QDS, a nie chcesz oddać do biblioteki? Nasza na przykład może Ci się zrewanżować jakąś inną pozycją.
Nawet nie przyszło mi to na myśl, z innymi pozycjami może tak spróbuję zrobić.
|
|
|
|
|
|
|
A czy to nie pani Skibniewska wprowadziła do polszczyzny „krasnoluda” jako większego i mężniejszego od „krasnoludka”? Na co pan Loziński nie przystał, twierdząc, że Tolkienowskie krasnoludy nie miały przecież „czerwonych czapeczek” (z rosyjskiego „krasnyj”)?
|
|
|
|
|
|
|
Znam tłumaczenie p. Skibniewskiej, w celach poznawczych przeglądałem ze smutkiem pozostałe tłumaczenia na język polski. Znam książki prof. Tolkiena w oryginale na długo zanim pojawiły się one w polskim tłumaczeniu. Pamiętam rozmowy w gronie native speakerów - Brytyjczyków - slawistów i tłumaczy także na temat tłumaczenia owego krasnoluda. Wydaje mi się, iż jest to drobny przyczynek do spraw tłumaczeń wogóle, zwłaszcza literatury pięknej, i tu Darek ma niewątpliwie wiele do powiedzenia. Przekaz słowny odbywa się równolegle na dwóch poziomach: informacyjnym i emocjonalnym. Pomyślmy: czy nasz swojski termin: krasnoludek kojarzy się nam z walecznym plemieniem kowali-wojowników ? czy Gimli - syn Gloina pochodzi z tej samej bajki, co Koszałek - Opałek, już nie wspominając o znacznie młodszym krasnalu Hałabale ? czy zawołanie bojowe: Baruk Khazad ! Khazad animeu ! (w tłumaczeniu z języka krasnoludów: Topory Krasnoludów ! Krasnoludy biją !) kojarzą się z sympatycznymi stworkami - poddanymi Króla Błystka ? I stąd widzę osobiście zasadność użycia w tłumaczeniach książek prof. Tolkiena terminu: Krasnolud, nie krasnoludek.
Przepraszam za tzw. OT oraz ew. niedokładności cytatów - piszę z pamięci, nie miałem tych książek w rekach od wielu dziesięcioleci, a nie mam ich w naszej lokacji w Bydgoszczy.
Jak zawsze
Jacek A. R.
KOREKTA: tak, pamięć mnie zawodzi, powinno być oczywiście: Khazad ai-menu!
- im więcej wolno - tym mniej wypada.
|
|
|
|
|
|
|
DG napisał(a): QDS, a nie chcesz oddać do biblioteki? Nasza na przykład może Ci się zrewanżować jakąś inną pozycją.
W ramach uzupełnienie - sam wspieram pewną bibliotekę książkami przeczytanymi, choć niekoniecznie pożądanymi na półkach. Mój egzemplarz miękko okładkowy już na tyle zaczytany, że przyda się nowy na półce. Wszak Igusza powinna mieć kanon pod ręką. ;-)
|
|
|