Forum

[Sprzedam, zamienię] Trylogia „Władca Pierścieni”

 
QDS
22 Gru 2010 15:12

Witajcie,
nowiutkie trzy tomy.
Otwarte jedynie z folii, nie czytane, czyściutkie.
Oczywiście wydanie w konkretnej, twardej okładce.

Bodaj najlepszy polski przekład tłumaczenia Marii Skibniewskiej.

Leżą u mnie na półce już ho, ho czasu.

Sprzedam „za nie wiem ile”, lub zamienię na lektury szkolne do szkoły średniej.

Jak ktoś zainteresowany, proszę dać znać.
tol1.jpg
tol2.jpg
tol3.jpg

Kątem OK’a

 
microust
3 Lut 2011 12:50

Jeszcze na Twojej półce stoją?

 
QDS
3 Lut 2011 13:06

Tak, Panie. Grzecznie stoją.

Kątem OK’a

 
microust
3 Lut 2011 13:12
QDS napisał(a):

Jak ktoś zainteresowany, proszę dać znać.

Daję. ;-)

 
nicomsw
6 Lut 2011 0:28

A czemu nie czytane? :P
Przejąłbym książeczki, ale boję się że znowu będzie dwa tygodnie wyrwane z życiorysu, a na to sobie teraz nie mogę pozwolić.

 Apple Certified Macintosh Technician
 Apple Certified Support Professional
 Apple Certified Pro - Aperture

 
MacBOFH
6 Lut 2011 19:50

Wlasnie @Nicomsw ma racje, czemu nie czytane? BTW Nikita, nie czyttales, jak zes Ty sie uchowal?
@QDS racja tlumaczenie Skibniewskeij najlepsze, chocaz w tym wydaniu Muzy sa poprawki, nie wszytskie udane. Poprzednie wydanie Czytelnika w miekkich okladkach bylo najlepsze. A ktos czytal tlumaczenie Łoznińskiego wydane przez Zysk? To byl koszmarek :P

 Bastard Operator from Hell

 
nicomsw
6 Lut 2011 19:53

Kto nie czytał? Oczywiście, że czytałem! I to kilka razy. Stąd strach, że znowu mi wytnie parę tygodni ;-)

 Apple Certified Macintosh Technician
 Apple Certified Support Professional
 Apple Certified Pro - Aperture

 
MacBOFH
6 Lut 2011 20:00

Ok, Niko nie gniewaj sie ;) W nagrode dwa kompy do naprawy CI jutro wysle :D

 Bastard Operator from Hell

 
nicomsw
6 Lut 2011 20:02

Może być. Będzie drogo za karę :-P

 Apple Certified Macintosh Technician
 Apple Certified Support Professional
 Apple Certified Pro - Aperture

 
QDS
6 Lut 2011 20:22

@nicomsw - ten egzemplarz nie czytany, bo prędzej czytałem ten w miękkiej oprawie o której wspomniał MacBOTH. Nawet na maturze pisałem o dziełach Tolkiena, bo w średniej nie czytałem za dużo lektur :-) Najbardziej lubię w drugim tomie fragment ze starymi drzewami… miło się czytało.

Chciałem oddać komuś te książki, bo ja już czasu na takie rzeczy nie mam - za dużo książek w kolejce do przeczytania.

Nico chciałeś te książki? Trzeba było wpadać po grudniowym urlopie jak zapraszałem… a tak umówiłem się z microustem na wysyłkę jutro, tak więc temat praktycznie nie aktualny.


@MacBOFH - tłumaczenie Łozińskiego to jest te, które ma wszystkie nazwy własne przełożone na polski? Jeśli tak, to miałem z tym styczność - faktycznie porażka jakich mało..

Kątem OK’a

 
DG
6 Lut 2011 20:28

QDS, a nie chcesz oddać do biblioteki? Nasza na przykład może Ci się zrewanżować jakąś inną pozycją.

DG

 
MacBOFH
6 Lut 2011 20:31

@QDS Tolkien to pol mojej mlodosc. Slaski Klub Fantastyki, sekcja Tolkienowska. Dlugo bym mogl ;) Tak, o tym tłumaczeniu mówiłem. Pamietam ze Łozinski chacial mi zrobic “krzywde” za recenzje :P Zysk chyba nie wzowil tego dziela, szkoda.

 Bastard Operator from Hell

 
QDS
6 Lut 2011 20:37
DG napisał(a):

QDS, a nie chcesz oddać do biblioteki? Nasza na przykład może Ci się zrewanżować jakąś inną pozycją.

Nawet nie przyszło mi to na myśl, z innymi pozycjami może tak spróbuję zrobić.

Kątem OK’a

 
DG
6 Lut 2011 20:54

A czy to nie pani Skibniewska wprowadziła do polszczyzny „krasnoluda” jako większego i mężniejszego od „krasnoludka”? Na co pan Loziński nie przystał, twierdząc, że Tolkienowskie krasnoludy nie miały przecież „czerwonych czapeczek” (z rosyjskiego „krasnyj”)?

DG

 
jar
6 Lut 2011 23:22

Znam tłumaczenie p. Skibniewskiej, w celach poznawczych przeglądałem ze smutkiem pozostałe tłumaczenia na język polski. Znam książki prof. Tolkiena w oryginale na długo zanim pojawiły się one w polskim tłumaczeniu. Pamiętam rozmowy w gronie native speakerów - Brytyjczyków - slawistów i tłumaczy także na temat tłumaczenia owego krasnoluda. Wydaje mi się, iż jest to drobny przyczynek do spraw tłumaczeń wogóle, zwłaszcza literatury pięknej, i tu Darek ma niewątpliwie wiele do powiedzenia. Przekaz słowny odbywa się równolegle na dwóch poziomach: informacyjnym i emocjonalnym. Pomyślmy: czy nasz swojski termin: krasnoludek kojarzy się nam z walecznym plemieniem kowali-wojowników ? czy Gimli - syn Gloina pochodzi z tej samej bajki, co Koszałek - Opałek, już nie wspominając o znacznie młodszym krasnalu Hałabale ? czy zawołanie bojowe: Baruk Khazad ! Khazad animeu ! (w tłumaczeniu z języka krasnoludów: Topory Krasnoludów ! Krasnoludy biją !) kojarzą się z sympatycznymi stworkami - poddanymi Króla Błystka ? I stąd widzę osobiście zasadność użycia w tłumaczeniach książek prof. Tolkiena terminu: Krasnolud, nie krasnoludek.

Przepraszam za tzw. OT oraz ew. niedokładności cytatów - piszę z pamięci, nie miałem tych książek w rekach od wielu dziesięcioleci, a nie mam ich w naszej lokacji w Bydgoszczy.

Jak zawsze

Jacek A. R.

KOREKTA: tak, pamięć mnie zawodzi, powinno być oczywiście: Khazad ai-menu!

- im więcej wolno - tym mniej wypada.

 
microust
7 Lut 2011 11:42
DG napisał(a):

QDS, a nie chcesz oddać do biblioteki? Nasza na przykład może Ci się zrewanżować jakąś inną pozycją.

W ramach uzupełnienie - sam wspieram pewną bibliotekę książkami przeczytanymi, choć niekoniecznie pożądanymi na półkach. Mój egzemplarz miękko okładkowy już na tyle zaczytany, że przyda się nowy na półce. Wszak Igusza powinna mieć kanon pod ręką. ;-)