|
|
Witam,
ostatnio mam problemy z otwieraniem stron WWW na moim MacBook Pro z Lionem. Generalnie używam Safari, jednak pod innymi przeglądarkami występuje ten sam problem. Tzn. otwieram stronę i trwa to kilkanaście sekund lub dłużej. Oprócz tego Internet działa bezproblemowo. Co może być przyczyną tych opóźnień?
Pozdrawiam.
|
|
|
|
|
|
|
Może mieć tutaj coś do powiedzenia wtyczka w Safari.
Wiem, że np. różnego rodzaju blokujące reklamy, jeśli ma się dużo nałożonych filtrów potrafią zwolnić ładowanie strony.
Czy nie masz w różnych przeglądarkach podobnych wtyczek?
|
|
|
|
|
|
|
Z tego co mi wiadomo, to nie mam żadnych zainstalowanych wtyczek w Safari. Minimalistycznie ;)
|
|
|
|
|
|
|
traceroute i ping twoim przyjacielem w sprawdzaniu tego ;)
próbowałeś ustawić jakieś inne DNSy?
|
|
|
|
|
|
|
Odpaliłem traceroute i pinga, ale nie wiem czy wyniki jakie otrzymuję są złe czy dobre :) DNSa niby innego próbowałem, ale mógł być zły. Jaki mam wpisać?
|
|
|
|
|
|
|
OpenDNS
Googlowskie
na przykład
zobacz np. przy pomocy http://code.google.com/p/namebench/
nie masz jakiegoś wąskiego gardła jak patrzysz na traceroute?
|
|
|
|
|
|
|
To chyba nie sprawa DNSu. Wpisałem ten od Google i sytuacja się nie zmieniła, zrobiłem test namebench’em i znalazł mi co prawda szybszy serwer DNS, ale o 0,3% ;) Mógłbyś rozwinąć temat “wąskiego gardła”?
EDIT: pomogło: http://myapple.pl/internet-i-sieci/157938-internet-z-upc-i-mac-os-x-problemy-modemem-thomson-twg870u-tutorial.html
:)
|
|
|
|
|
|
|
moksienciuk napisał(a): To chyba nie sprawa DNSu. Wpisałem ten od Google i sytuacja się nie zmieniła, zrobiłem test namebench’em i znalazł mi co prawda szybszy serwer DNS, ale o 0,3% ;) Mógłbyś rozwinąć temat “wąskiego gardła”?
Traceroute pokazuje czas „podróży” pakietów pomiędzy poszczególnymi węzłami. Dzięki temu można ocenić, na którym odcinku pakiety najbardziej zwalniają. Najszybciej powinno być oczywiście między komputerem a routerem.
EDIT: pomogło: http://myapple.pl/internet-i-sieci/157938-internet-z-upc-i-mac-os-x-problemy-modemem-thomson-twg870u-tutorial.html
A to dowodzi, jak ważne są zasoby wiedzy i rozwiązań, które ktoś już kiedyś zastosował. Dlatego wszystko, co piszemy na forach, piszemy z pożytkiem dla innych. Szkoda na przykład, że tak ogromna baza informacji, jaką zgromadziło niegdyś forum MacPlug, została bezpowrotnie zniszczona.
|
|
|
|
|
|
|
DG napisał(a):
A to dowodzi, jak ważne są zasoby wiedzy i rozwiązań, które ktoś już kiedyś zastosował. Dlatego wszystko, co piszemy na forach, piszemy z pożytkiem dla innych. Szkoda na przykład, że tak ogromna baza informacji, jaką zgromadziło niegdyś forum MacPlug, została bezpowrotnie zniszczona.
Czyli nieodpowiedzialny człowiek z dostępem do panelu admina tak samo groźny dla ludzkości jak nieodpowiedzialny człowiek z dostępem do guzika atomowego? :-)
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Ka. napisał(a): DG napisał(a):
A to dowodzi, jak ważne są zasoby wiedzy i rozwiązań, które ktoś już kiedyś zastosował. Dlatego wszystko, co piszemy na forach, piszemy z pożytkiem dla innych. Szkoda na przykład, że tak ogromna baza informacji, jaką zgromadziło niegdyś forum MacPlug, została bezpowrotnie zniszczona.
Czyli nieodpowiedzialny człowiek z dostępem do panelu admina tak samo groźny dla ludzkości jak nieodpowiedzialny człowiek z dostępem do guzika atomowego? :-)
Ba, nawet bardziej :)
|
|
|
|
|
|
|
Ka. napisał(a): DG napisał(a):
A to dowodzi, jak ważne są zasoby wiedzy i rozwiązań, które ktoś już kiedyś zastosował. Dlatego wszystko, co piszemy na forach, piszemy z pożytkiem dla innych. Szkoda na przykład, że tak ogromna baza informacji, jaką zgromadziło niegdyś forum MacPlug, została bezpowrotnie zniszczona.
Czyli nieodpowiedzialny człowiek z dostępem do panelu admina tak samo groźny dla ludzkości jak nieodpowiedzialny człowiek z dostępem do guzika atomowego? :-)
Te wpisy być może pełniej wyjaśniają moje obawy, niegdyś wyrażane dobitnie w starym wątku na temat “pisania w internecie”
http://minimalmac.pl/forum/viewthread/76/
tamże m.inn. …należę do ludzi dla których zniknięcie/zniszczenie tekstu opublikowanego kojarzy się jednoznacznie z paleniem książek. Forma edycji - papierowa czy elektroniczna nie ma tu znaczenia. OCZYWIŚCIE jeśli dany tekst powstał nie w wyniku chęci “gazetowego” popaplania sobie, a powstał z pełnym uwzględnieniem podstawowej przy pisaniu zasady odpowiedzialności za słowo i dania sobie prawa do wypowiedzi publicznej z zasadnym przekonaniem że jest to potrzebne i jako takie będzie potrzebne w przyszłości.
Uświadomiłem sobie z przykrością bezużyteczność publikacji w internecie jeśli dany tekst ma służyć jako źródło, bo źródło nie może znikać, jeśli znika, to powtarzam: marna to wiedza lub niewłaściwy sposób jej zapisu i podania…itd.
I z piętra tej świadomości z wielką radością czytam poprzednie tu wpisy.
Jak zawsze
Jacek A. R.
- im więcej wolno - tym mniej wypada.
|
|
|
|
|
|
|
Przy założeniu, że sztuczki opisane na forach internetowych są równie nieśmiertelne jak teorie Archimedesa to tak, można aż tak ubolewać nad zniknięciem archiwum macpluga. Ale: systemy operacyjne i komputery się starzeją i są zastępowane przez nowsze, o zupełnie innej obsłudze. Szczerze wątpię, by takie archiwum było przydatne komukolwiek poza pojedynczymi “archeologami”. Owszem. Lowenderzy też chcą mieć dostęp do informacji, ale wujcio Google na każde zapytanie wyrzuca tysiące odpowiedzi.
|
|
|
|
|
|
|
Ależ oczywiście, wszelako przy założeniu iż dany tekst odnosi się do takich spraw “temporarnych”, tracących aktualność po określonym, nie za długim upływie czasu. Ja z kolei mam raczej na myśli teksty o wartości aktualnej/przydatnej w długim okresie czasu i jako takie spełniające rolę źródeł/opracowań źródłowych nawet jeśli to kilkuzdaniowe wpisy.
Jak zawsze
Jacek A. R.
- im więcej wolno - tym mniej wypada.
|
|
|
|
|
|
|
W ramach dalszego brnięcia OT:
Ja się bardzo cieszę, że np. na pym.uce.pl nadal istnieje dział download dla mac os 9. Znajdujące się tam pliki, są rzadkością i co najważniejsze nadal działają linki do nich. Jeśli to zniknie to co mi po google, jak nie będzie już działającego źródła z np. polonizacją systemu. Trudno tu wyrokować kiedy się informacja starzeje - Systemy klasyczne ubijano od początku 2000 roku więc minęło już ponad 10 lat, a ja i kilku innych znajomych nadal ma maszynki z tym system i cieszy się, że autor pomimo niskiej popularności tych plików (pewnie 1 osoba w roku zassysa) dalej je trzyma żywe.
|
|
|
|
|
|
|
Ze szczerą radością czytam wpis Przedmówcy. Jak chyba już wspominałem, w znanych mi kręgach za granicą istnieje wciąż wcale pokaźna liczba Osób używających świadomie starych Maków pod starymi OSami. Z tej okazji przypominam:
http://lowendmac.com/lists/
http://www.os9forever.com/
Jak zawsze
Jacek A. R.
- im więcej wolno - tym mniej wypada.
|
|
|