Forum

Wprowadzenie

 
jar
18 Lis 2011 21:23

Jest rzeczą oczywistą, iż myśląc o portalach, forach etc. miejscach poświęconych sprawom makowym, komputerowym, zakładamy domyślnie, iż będzie tam mowa o sprawach “komputerologicznych”. W niczym nie dyskutując takiego podejścia pragnę jednak wspomieć, iż bodaj od zawsze istnieje grupa Osób, dla których wydaje się ważniejsze to, co na Makach powstawało i powstaje, bez specjalnego wglębiania się w to, co się kryje “pod maską” maszyny czy systemu. Z tą świadomością kilka miejsc w internecie makowym miało się adresować także do Osób które używają Maków do czasem bardzo humanistycznych działań, albo są po prostu ciekawe “świata za firewall’em” - że przytoczę dawne stwierdzenie Nikity - Nicomsw. I tak na skutek wyraźnego zapotrzebowania na dawnym MacPlug pojawił się dział Silva Rerum - gawęd i rozmów nimi spowodowanych na tematy historyczne, takie wspomnienia z lat ubiegłych. Nota bene e pismo Moje Jabłuszko, potem zmienione na iMagazine w swoich pierwotnych założeniach także miało po części adresować się do Osób mniej może zainteresowanych informatyką czy “komputerologią” a bardziej sprawami humanistycznymi, do których to spraw tworzenia przysłużyły się komputery Macintosh Apple.

Silva rerum - “Las rzeczy” to nazwa dawnych zapisków na marginesach kalendarzy domowych w okresie staropolskim. Nowsze rozumienie tego terminu podaje Wikipedia
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sylwa

I tak, zachęcony przez Przyjaciół prowadzących Minimalmac, którzy stworzyli po temu ten właśnie dział: Silva Rerum, zamieszczam gawędy kiedyś publikowane już w polskim internecie; niektóre z nich są w nieco zmienionej formie oparte na tekstach oryginalnie publikowanych w piśmie “Spotkania z Zabytkami”. Kolejne będą się ewentualnie pokazywać w zależności od naszego zainteresowania taką tematyką. Przyszłość tego działu zależy więc od zainteresowania nim nas wszystkich i, co dla mnie oczywiste, Waszego zdania na ten temat.

Jak zawsze

Jacek A. R.

- im więcej wolno - tym mniej wypada.

 
DG
19 Lis 2011 12:30

Cieszę się Jacku, że przystałeś na propozycję zamieszczenia na minimalmac.pl owych ciekawych i wartych ocalenia tekstów. Po katastrofie dawnego MacPluga jesteśmy obecnie bodaj jedynym miejscem w makowej wirtualnej przestrzeni, w którym można znaleźć tego rodzaju gawędy oraz prowadzić rozmowy na tematy wykraczające poza ścisły krąg komputerowych technikaliów. Cóż, to chyba pocieszająca wiadomość, że nie wszystkich podniecają wyłącznie gigaherce i gigabajty. Niepokoi mnie natomiast powszechne obecnie zjawisko „twitteryzacji” życia i rozmów międzyludzkich - brak cierpliwości oraz umiejętności skupienia się czytelników na dłuższej wypowiedzi, ba, na tekście obszerniejszym niż 140 znaków. Skąd to nieznośne dążenie do powiedzenia byle więcej, byle szybciej, do posługiwania się językiem, w którym potok słów niewiele niesie z sobą treści.

DG