Forum

Niech notatki będą z Tobą

 
QDS
23 Mar 2010 19:20

Różne rzeczy człowiek wymyślał i nadal wymyśla do wspomagania pamięci, ale najlepiej sprawdzają się stare dobre notatki.
Ciekawa rzecz, że chyba zawsze będziemy robić notatki, niezależnie od tego jak bardzo szybkie i skomplikowane urządzenia (skromnie nazywane komputerami) będziemy posiadać.

przeczytaj całość →

Kątem OK’a

 
DG
23 Mar 2010 22:10

No no, ciekawych rzeczy się tu dowiaduję.

Po pierwsze, że niby „każdy robi notatki” ;) – no ja akurat nie robię albo robię ich za mało i niezbyt nowocześnie (ćwiczę pamięć, czy to brzmi jak dobra wymówka?), dlatego się uśmiałem, słysząc o panu z 70 notatkami w dashboardzie.

Po drugie, jeśli nawet trzeba coś zapisać, jako komputerowy monogamista ;) zapisuję notatkę na jednym maku. Kiedy słyszę o synchronizacji z co najmniej 3 makami i jeszcze iPhonem, to sobię myślę: panie kolego, i Wy nazywacie się minimal-maniakiem? ;)

Po trzecie, że „notatki w mailu synchronizują się po kablu(!) z notatkami w iPhone” – takiego „salto mortale” to bym się nawet nie domyślił ;)

Po czwarte, dzięki za „rzymian pochodzenia francuskiego” :)
You’ve made my day ;)

DG

 
QDS
24 Mar 2010 13:58
DG napisał(a):

No no, ciekawych rzeczy się tu dowiaduję.

Po pierwsze, że niby „każdy robi notatki” ;) – no ja akurat nie robię albo robię ich za mało i niezbyt nowocześnie (ćwiczę pamięć, czy to brzmi jak dobra wymówka?), dlatego się uśmiałem, słysząc o panu z 70 notatkami w dashboardzie.

Czyli się zgadza - każdy robi notatki tylko nie każdy w takim stopniu. Ty zapisujesz mniej, lub w tradycyjny sposób, kto inny więcej. Pan z żółtym dashboardem to jeden z moich klientów, który razem z żoną, utrzymują dużą firmę produkcyjną. Wielki szacunek jak oni to robią! Choć gwoli ścisłości muszę dodać, że po ostatniej wizycie pan ten przeszedł na jeden piękny widget o którym wspomniałem - DashNote. To był jeden z powodów, do opisania sposobu na notatki…

Po drugie, jeśli nawet trzeba coś zapisać, jako komputerowy monogamista ;) zapisuję notatkę na jednym maku. Kiedy słyszę o synchronizacji z co najmniej 3 makami i jeszcze iPhonem, to sobię myślę: panie kolego, i Wy nazywacie się minimal-maniakiem? ;)

Jak ty monogamista to ja faktycznie król haremu :-) Pracuję nad tym aby zmniejszyć ilość tych posiadanych komputerów. Jak wiesz praca na makach i w sumie z makami to mój sposób na życie, więc za bardzo się nie mogę ograniczyć, bo to jednak jest mój chlebek.

Dlatego też na wstępie poświęciłem dużo czasu opisując moje preferencje i potrzeby. Nie skupiałem się na plusach i minusach samych programów, tylko na tym, że dane narzędzia spełniają moje wymagania. Mam nadzieję, że zainteresuje to zwłaszcza osoby które mają min. 2 urządzenia, lub generują mnóstwo małych pliczków w textedit, a chcą mieć porządek.

W sieci jest wiele testów oprogramowania, ale mało poświęca się czasu na opis dla kogo to jest dobre narzędzie. Pewien mój znajomy bardzo chciał razem z makiem zakupić od razu 1Password, bo naczytał się, że to super, nieodzowne narzędzie. Gdzie nie trafił na opis wszędzie pisało “must have”. Po miesiącu się okazało, że ma głównie tylko hasło do naszej klasy… Faktem jest, że nie rozpoznał swoich własnych potrzeb (a powinien), ale też recenzje znalezione w sieci za bardzo mu tego nie ułatwiały.

Jestem minimalistą, bo jak zauważyłeś zabiegam o to aby nie komplikować sobie życia - szukam rozwiązań łatwych i takimi są te do prowadzenia notatek.
Bardzo dużo piszę, w tym samym czasie pracuję nad różnymi tematami - raz mam czas i jakiś pomysł - wpisuję to w telefon, później jak np. znajdę dodatkowe źródła czy materiały kończę notatkę na maku - to wszystko pomaga mi w pracy, głównie przy szkoleniach.

Po trzecie, że „notatki w mailu synchronizują się po kablu(!) z notatkami w iPhone” – takiego „salto mortale” to bym się nawet nie domyślił ;)

Poważnie jest to dla mnie utrudnienie - wszystko się synchronizuje bez kabli w locie: kontakty, zdarzenia w ical, notatki głosowe (iTalk app), push mail, hasła, loginy (1password app), mogę pobierać update programów bezpośrednio w telefonie… praktycznie nie podłączam go do komputera, no może raz w miesiącu aby zrobić kopię bezpieczeństwa.
Podłączać codziennie tylko po to aby przegrać notatki na komputer? Ehh :-)

Po czwarte, dzięki za „rzymian pochodzenia francuskiego” :)
You’ve made my day ;)

No i o to chodziło!

Kątem OK’a

 
DG
24 Mar 2010 22:13
QDS napisał(a):

Dlatego też na wstępie poświęciłem dużo czasu opisując moje preferencje i potrzeby. Nie skupiałem się na plusach i minusach samych programów, tylko na tym, że dane narzędzia spełniają moje wymagania. […}

W sieci jest wiele testów oprogramowania, ale mało poświęca się czasu na opis dla kogo to jest dobre narzędzie. Pewien mój znajomy bardzo chciał razem z makiem zakupić od razu 1Password, bo naczytał się, że to super, nieodzowne narzędzie. Gdzie nie trafił na opis wszędzie pisało “must have”. Po miesiącu się okazało, że ma głównie tylko hasło do naszej klasy… Faktem jest, że nie rozpoznał swoich własnych potrzeb (a powinien), ale też recenzje znalezione w sieci za bardzo mu tego nie ułatwiały.

Dotykasz poważnej kwestii, którą określiłbym mianem: każdemu wedle jego potrzeb. To nasze wymagania i potrzeby decydować powinny o zastosowaniu danego programu czy narzędzia.
Sam posiadam np. wspomniany 1Password z któregoś McHeista, ale nigdy go nawet nie dotknąłem. Zdaję sobię sprawę, że to jest dobry i użyteczny program, wszyscy go chwalą etc. Tyle tylko, że właściwie do czego miałbym go używać, skoro te parę haseł, którymi się posługuję, po prostu pamiętam.

Tym większe dzięki za tekst o notatkach, z których dowiedziałem się, jak sobie z nimi radzić w przypadku ich nadmiaru, zamiast słuchać, jakie to niewyobrażalne wprost możliwości ma ten czy tamtem soft :)

DG

 
QDS
24 Mar 2010 22:44
DG napisał(a):

W sieci jest wiele testów oprogramowania, ale mało poświęca się czasu na opis dla kogo to jest dobre narzędzie.

Tym większe dzięki za tekst o notatkach, z których dowiedziałem się, jak sobie z nimi radzić w przypadku ich nadmiaru, zamiast słuchać, jakie to niewyobrażalne wprost możliwości ma ten czy tamtem soft :)

Obiecuję, że po artykule nr 4 „Jak kupować Maka”, Art. 5 będzie w temacie „Jaki dobierać najlepszy soft?” :-)

Kątem OK’a

 
microust
25 Mar 2010 12:14

Hm, a mnie się wydawało że stary i dobry Moleskine to najlepsze rozwiązanie. Wraz z ołówkiem mieści się w kieszeni spodni. Nie miałem problemów z padającą baterią. ;) Ba! nawet mogłem podzielić się notatką przez wyrwanie kartki. :D

Prawda jest taka że co jakiś czas zerkam w stronę iPhone. Obserwuję jak używają go znajomi, czemu to służy i czy rzeczywiście są z tego korzyści, poza „+5 do lansu”. Zerkam, ponieważ mój notes nie przypomni mi o urodzinach czy spotkaniu o 12.45. Ne ma przecież nic gorszego niż umówić się podwójnie.
Oczywiście, można sobie zarzucić brak bur lecytyny czy kwasów Omega 3. Lub choćby niewyraźny charakter pisma (tu ja się nie obawiam że notes wpadnie niepowołane ręce, na nic mi hasła :D ).

Jednym z hamulców jest tradycyjne stosowanie karteczek jako list sprawunków.  Mam jeden program, którego nie jestem w stanie na bieżąco aktualizować. Wolę kartkę, gdzie nic nie sprawi mi większej frajdy, niż ręczne wykreślenie kreską zadania.

Jakkolwiek bym się nie obrócił, mój tradycyjny sposób notowania nie zawsze jest wystarczający. Czasem trzeba przypomnienie wysłać mailem, czasem współpracownikowi notatkę ze spotkania z Klientem. W takich sytuacjach po raz kolejny zerkam łakomie na iP. Aż do wieczora, gdy pod koniec dnia, siedząc przy biurku, wynotowuję sobie punkty dnia następnego.

Będąc na studiach nie mogłem się nadziwić czemu drzewiej stosowano Fiszki. Zasada jest ta sama, jedynie nowe mamy narzędzia.
Jakubowi dziękuję za „cynk”.  Może stanie się przydatnym w przyszłości.

 
Khazad
28 Mar 2010 12:59

Badzo bardzo fajny artykuł i niezwykle dla mnie przydatny!!

 
QDS
5 Cze 2010 10:00

Melduje posłusznie w ramach uzupełnienia tekstu o notatkach, że od jakiegoś czasu jest dostępna aplikacja Simplenote w wersji uniwersalnej - czyli na tablecie jest wersja dostosowana do tego urządzenia. Oczywiście nie różni się wiele - wygoda synchronizacji i wyszukiwania notatek jest na najwyższym poziomie.

Jedynie brakuje w widoku poziomym “pełnego ekranu” - po lewej stronie jest spis notatek (którego nie da się “zwinąć”), a po prawej “kartka” na której piszemy (wiele aplikacji na ipada ma taki układ - wzięło się to chyba z papugowania wyglądu maila na ipad), oczywiście w pionowym ułożeniu mamy tylko notatkę aktualnie edytowaną  - reszta dostępna z rozwijanej palety.

Podsumowując: przy edycji dłuższych tekstów sprawdza się widok pionowy, przy szukaniu, przeglądaniu notatek lepszy widok poziomy.

Kątem OK’a

 
QDS
8 Paź 2010 9:37

Autor SimpleNote ciężko pracuje nad dopracowaniem aplikacji. Mój poprzedni post z czerwca już nie jest aktualny.

- w wersji na ipada i iphone dodano możliwość fullscreen, czyli to czego mi brakowało.

- rozwiązano w miły i estetyczny sposób segregację treści przez dodanie funkcji tagowania.
Niestety na dzień dzisiejszy tagi utworzone w jednym urządzeniu iOS nie są synchronizowane z innym. Artykuł nadal jest otagowany, ale sam tag (w menu tagów) nie przechodzi na inne urządzenie co by go wykorzystać do oznaczenia innych artykułów. Wyjście jest jedno - aktualnie trzeba pilnować i uzupełniać ręcznie tagi na liście we wszystkich urządzeniach. Jeszcze jedna sprawa - na maku chyba jeszcze, żaden klient SimpleNote nie wspiera tagów, w każdym razie używane przeze mnie Notational Velocity i DashNote.

- mamy możliwość przypinania danej notatki na górze listy. Dzięki temu ważne i często wykorzystywane notatki nie toną z biegiem czasu pod innymi.

- nowa ikonka :-)

- w notatkach mamy możliwość publikacji notki od razu mailem, lub coś jak sharing na stronie web. Dwa razy mi się to przydało w miesiącu, tak więc ciekawe usprawnienie (nie trzeba robić kopiuj/wklej do maila)

- na koniec chyba totalny rodzynek na rynku programów do notatek / pracy z tekstem - na iOS przy każdej notatce mamy ikoneczkę zegareczka która jest ni mniej ni więcej jak Time Machine! Przesuwasz suwaczek linii czasu i na żywo widzisz jak dana notatka się zmieniała!

Tak więc SimpleNote, nie jest simple w sensie oferowanych funkcji, ale łatwości obsługi.

Kątem OK’a

 
arth
26 Paź 2010 14:32

@QDS Wielkie dzięki za ten wpis. Po zaledwie kilku dniach od implementacji zaproponowanego przez Ciebie rozwiązania dosłownie nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez posiadania przy sobie wszystkich notatek.
Miałem jednak dziwną sytuację. Przy wpisywaniu notatki (jednej) nagle utworzyło mi się ich kilka, tak jakby każda z nich odpowiadała krokom zapisu owego “Time Machine”, o którym wspominałeś. Wydaje mi się, że wynikało to z tego, że miałem jednocześnie odpalone NV i Simplenote przez www a notatkę pisałem w telefonie.  Mam nadzieję, że to się więcej nie powtórzy, bo rozwiązanie jest naprawdę funkcjonalne. Miejmy nadzieję, że wkrótce aplikacje desktopowe będą również synchronizować tagi, póki co simplenote przez www daje radę. :)

arth